2 minut czytania
Twardy mecz w Lublinie. Motor podzielił się punktami z Legią

PIERWSZA POŁOWA:
W 8. minucie Fabio Ronaldo zaskoczył obrońców Legii i został sfaulowany.Na początku sędzia nie dopatrzył się przewinienia, lecz po analizie VAR przyznał jedenastkę dla gospodarzy.Karnego na gola pewnie zamienił Karol Czubak, Motor prowadził już 1:0.
Legia szybko ruszyła do ataku. W 17. minucie Arreiol potężnie uderzał z dystansu, ale piłkę odbił Ivan Brkić.W 25. minucie Legia miała rzut rożny, Arreiol świetnie dośrodkował i do piłki doszedł Rafał Augustyniak, który wyrównał stan spotkania.
W 32. minucie lublinianie byli bardzo blisko zdobycia bramki. Dośrodkowanie Wolskiego głową zablokował Stojanović, a piłka poleciała prosto w słupek. Piłkarze Legii wybili futbolówkę z linii.Gdy piłka trafiła w obramowanie, niektórzy kibice myśleli, że padł gol i celebrowali.
Na przerwę piłkarze schodzili przy wyniku 1:1.



DRUGA POŁOWA:
Po przerwie obydwu ekipom ciężej było konstruować akcje, więc zobaczyliśmy tylko jeden strzał celny i to po stronie Legii.W 81. minucie Urbański strzelał z dystansu, ale piłka trafiła w słupek.
Legia mogła zamknąć mecz w 91. minucie. Żewłakow dośrodkował do niepilnowanego Rajovicia, a on uderzył prosto w Brkicia i źle złożył się do dobitki.
Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1.

WYPOWIEDŹ MATEUSZA STOLARSKIEGO PO MECZU:
- To był bardzo zamknięty mecz. Drużyny miały po dwie sytuacje i remis jest jak najbardziej sprawiedliwym wynikiem - nie krzywdzi żadnej ze stron. Legia miała piłkę meczową w ostatniej akcji i Ivan wykazał się kapitalną interwencją, dla nas był rzut karny i słupek w pierwszej połowie - oczywiście był to strzał zawodnika gości, ale byliśmy bardzo blisko tej sytuacji. Legia strzeliła bramkę po rzucie rożnym i wykreowała w ostatniej minucie okazję stuprocentową. Można mieć wrażenie emocjonalne, że mogła wygrać mecz tą sytuacją, ale remis jest wynikiem sprawiedliwym. Zagraliśmy bardzo dobrze w obronie, nie dopuściliśmy zespołu z Warszawy do żadnej sytuacji, poza wcześniej wspomnianymi dwoma. Legia nie mogła sobie poradzić z naszym rozgrywaniem piłki, nie mogła nas złapać w pressingu, ale robiliśmy błąd, że po minięciu pressingu nie dostawaliśmy się szybciej między linie. W paru sytuacjach nam to wyszło i "Wolo" próbował zagrać dwa razy do "Czubiego", albo w ostatniej naszej sytuacji, kiedy Ivo próbował podawać do Haxhy, ale piłka była trochę za mocna. O to mamy do siebie największe, że tych piłek posyłanych między linie nie zamieniliśmy na lepsze sytuacje. - To nasz piąty mecz bez porażki - dwa zwycięstwa i trzy remisy. To niezła seria, ale czujemy dzisiaj duży niedosyt, bo szczególnie w tej pierwszej połowie, w pierwszych 30 minutach mogliśmy się pokusić o bardziej klarowne sytuacje. Legia, tak jak wspomniałem przed meczem, dysponuje dużą jakością piłkarską i dzisiaj było widać, że ci piłkarze bardzo chcieli brać ciężar gry na siebie i tym bardziej duży szacunek dla mojego zespołu, że nie dopuścili do zbyt wielu sytuacji zespołu z Warszawy.

Źródło: Motor Lublin


Po tym spotkaniu Motor zajmuje 13. miejsce z dorobkiem 20 punktów.Szansa na zwycięstwo będzie już w sobotę, kiedy to Motor zmierzy się w Gdyni z miejscową Arką.


Fot. Łukasz Wójcik/Motor Lublin

Komentarze
* Ten email nie zostanie opublikowany na stronie.