
Już w sobotę przy ulicy Łazienkowskiej o 17:30 Motor rozegra swój last dance w tym sezonie z miejscową Legią Warszawa. Motorowcy po ubiegłotygodniowym remisie 3:3 z Cracovią nie muszą martwić się o utrzymanie, a CWKS powalczy o europejskie puchary.
Tydzień temu na Motor Lublin Arenie po thrillerze w końcówce lublinianie ostatecznie zremisowali z Pasami 3:3. Początkowo uznano, że Karol Czubak zdobył dwie bramki, a Karasek jedną, lecz komisja przyznała trafienie na 1:1 Bartoszowi Wolskiemu. Przez tę zmianę Czubak zrównał się z Bockiem w klasyfikacji strzelców, lecz zajmuje drugą pozycję z uwagi na większą liczbę asyst Czecha. Przed sobotnim spotkaniem Motor zajmuje 11. miejsce w tabeli z dorobkiem 43 punktów.
Co słychać u warszawskiej Legii?
Po przybyciu Marka Papszuna do Warszawy drużyna nareszcie zaczęła punktować. Z nim na ławce Legia przegrała jedynie dwa spotkania – 1:2 z Koroną Kielce i 0:4 z Lechem Poznań. Aktualnie notuje serię trzech zwycięstw z rzędu. Tydzień temu stołeczny klub pokonał Lechię Gdańsk 2:1 po bramce w końcówce spotkania. Legioniści zajmują 7. miejsce w tabeli z dorobkiem 46 punktów i jeśli wygrają, a inne spotkania korzystnie się dla nich ułożą, mogą zająć 5. miejsce, dające prawo gry w europejskich pucharach.
Bezpośrednie starcia
W grudniu w Lublinie zobaczyliśmy remis 1:1. W ubiegłym sezonie w stolicy Wojskowi zwyciężyli 5:2, a w Lublinie padł remis 3:3.
✍️ Jan Handwerker
Fot. Motor Lublin