
Do spotkania Lublinianie przystąpili bez żadnych nowych twarzy - zawodników testowanych, co troszeczkę zaniepokoiło fanów żółto-biało-niebieskich.
Spotkanie w najlepszy możliwy sposób rozpoczął Motor. W 10. minucie Krystian Palacz zagrał do Scaleta, który huknął pod poprzeczkę. Była to pierwsza bramka Motoru w 2026 roku. W końcówce pierwszej połowy Stalówka doprowadziła do wyrównania. Bright Ede zagrał piłkę ręką w polu karnym, a jedenastkę wykorzystał Dawid Wolny.Zaledwie 3 minuty później Karol Czubak, po podaniu od Łabojki, lobnął bramkarza gości.
Na drugą połowę obaj trenerzy kompletnie zmienili swoje jedenastki i to Motor całkowicie zdominował boisko.
Siedem minut po rozpoczęciu drugiej części spotkania wynik na 3:1 podwyższył Fabio Ronaldo. W 77. minucie Sergi Samper przymierzył z okolic szesnastki i było już 4:1.Trzy minuty później Kacper Plichta ustalił wynik spotkania na 5:1.
Pierwszy test Motor zdał bardzo dobrze. Jutro Lublinianie wylecą na obóz do Turcji, w której będą przez dwa tygodnie i zagrają tam dwa sparingi.
Fot. Motor Lublin