4 minut czytania
Mróz niestraszny. Motor pokonuje Pogoń 2:1

Nawet mróz nie przeszkodził Motorowi w odniesieniu pierwszego ekstraklasowego zwycięstwa w tym roku. Motor 2:1 Pogoń


Spotkanie miało miejsce w niemal arktycznych warunkach. Był to mecz wyjątkowy, ponieważ odnotowano na nim najniższą temperaturę w historii ekstraklasy. Panował taki mróz, że mogła nie pomóc nawet darmowa herbata.


Strzelanie zaczęło się dosyć szybko, już w 3. minucie - Fabio Ronaldo dośrodkowywał do Karola Czubaka, który jakoby nieudanym przyjęciem pokonał Cojocaru.

Niedługo później mogło być 2:0. Bartosz Wolski dośrodkował do Karola Czubaka, ale piłka po strzale głową powędrowała minimalnie ponad poprzeczkę. Bramka nie zostałaby uznana, ponieważ sędzia liniowy podniósł chorągiewkę.
W 27. minucie Bartosz Wolski majestatycznie zagrał do Jacques’a Ndiaye, który znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem i pewnie zamienił ją na gola. Bramce towarzyszył blask rac kibiców żółto-biało-niebieskich, co dodatkowo dodało klimatu.


Wydawało się, że Motor ma spotkanie pod kontrolą i znalazł sposób na Pogoń, jednak w 37. minucie Portowcy zdobyli bramkę kontaktową. Fredrik Ulvestad uderzył z dystansu, piłka rykoszetem odbiła się od Ivo Rodriguesa i od poprzeczki wpadła do bramki.


 Pogoń zaledwie dwie minuty później mogła wyrównać - Greenwood uderzał z pola karnego Motoru, ale piłka trafiła w boczną siatkę. Do przerwy na tablicy wyników widniał rezultat 2:1 dla gospodarzy.


Pierwsze kilkanaście minut drugiej połowy było o tyle ciekawe, że atakowały obie drużyny. Na samym początku drugiej odsłony Paul Mukairu otrzymał świetne podanie w pole karne Lublinian, ale jego strzał zatrzymał Ivan Brkić. W 54. minucie Ndiaye zagrał górą do Czubaka, którego strzał głową świetnie obronił Cojocaru.
Niecały kwadrans później arbiter spotkania wskazał na jedenastkę dla gości. Do strzału podszedł Kamil Grosicki, ale uderzenie zdecydowanie nie poszło po jego myśli – do futbolówki dotarł Brkić.


W 76. minucie Dadashov bardzo dobrze główkował, ale piłkę na rzut rożny sparował Brkić.
Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:1 dla Motoru.


Okazja na kolejne trzy punkty będzie już w przyszłą sobotę w Białymstoku z miejscową Jagiellonią Białystok. Z tego, co wynika z prognoz pogody, warunki do grania w piłkę będą dużo lepsze, chociaż w porównaniu do niedzielnego spotkania trudno, żeby były gorsze.


✍️Jan Handwerker 

Komentarze
* Ten email nie zostanie opublikowany na stronie.