4 minut czytania
Grad bramek w Lublinie. Lechia skuteczniejsza od Motoru

Za nami spotkanie Motoru Lublin z Lechią Gdańsk. Spodziewaliśmy się bramek i bramki były - aż 5. Na nieszczęście Lublinian to oni zdobyli dwie, a goście 3. Motor 2:3 Lechia.

Motor długo nie czekał na pierwszą bramkę – w 12. minucie po dośrodkowaniu Stolarskiego w pole karne piłka trafiła pod nogi Wolskiego, a kapitan lublinian wyprowadził gospodarzy na prowadzenie.Nie trzeba było długo czekać na wyrównanie. Zaledwie cztery minuty później piłkę po strzale Rodina odbił Brkic, ale wobec dobitki Meny był już bezradny. Dziesięć minut przed zakończeniem pierwszej połowy goście zdobyli drugą bramkę po dośrodkowaniu Vojtko – bramkę głową zdobył Tomasz Neugebauer.Na przerwę żółto-biało-niebiescy schodzili z jednobramkową stratą.


Motor nie zamierzał tracić czasu – zaledwie minutę po wznowieniu gry w polu bramowym Ivo Rodrigues zagrał do środka, a piłka odbiła się od Mateja Rotina i na tablicy wyników mieliśmy już remis 2:2.W 73. minucie w polu karnym gospodarzy Karol Czubak zahaczył nogą Mateja Rodina. Z początku sędzia nie odgwizdał faulu, ale po analizie VAR wskazał na jedenasty metr. Do strzału podszedł Camilo Mena, który pewnie pokonał Brkicia i tym samym na swoim koncie miał już dublet.W 80. minucie po błędzie Lubereckiego piłkę przejęli lechiści, co poskutkowało praktycznie stuprocentową akcją gości, ale całe szczęście strzał Viunnyka obronił Brkic.Trzy minuty później Camilo Mena miał szansę na hat-tricka, ale jego strzał i dobitkę świetnie obronił Brkic.Wynik spotkania nie uległ już zmianie.


Pomeczowa wypowiedź Mateusza Stolarskiego 

-Przede wszystkim gratulacje dla Lechii Gdańsk, która była dzisiaj bardzo konkretna. Wykorzystała, szczególnie w pierwszej połowie, swoje momenty. My pomogliśmy dzisiaj wygrać zespołowi z Gdańska. Straciliśmy zbyt łatwe bramki w pierwszej połowie, które podłączyły zespół gości, przez co mogli myśleć o trzech punktach. Dobra reakcja bezpośrednio po przerwie, w miarę wyrównany mecz w środkowej strefie boiska, natomiast zadecydował karny, po którym mecz się zdecydowanie bardziej otworzył. W tej fazie Lechia stworzyła okazje na podwyższenie wyniku spotkania, my próbowaliśmy kreować, żeby to spotkanie zremisować. Ostatecznie dobrze bronił zespół z Gdańska i nie dopuścił nas do tego, aby ta bramka wyrównująca padła.

Źródło: Motor Lublin


Po tym spotkaniu Motor zajmuje 14. miejsce w tabeli z dorobkiem 24 punktów, a od strefy spadkowej dzielą go tylko dwa punkty, co definitywnie wzbudza niepokój. Szansa na przełamanie po dwóch porażkach z rzędu będzie w przyszły piątek o 18:00 w Gliwicach.

✍️ Jan Handwerker


Fot. Łukasz Wójcik/Motor Lublin

Komentarze
* Ten email nie zostanie opublikowany na stronie.