
Już w 17. minucie Motor wyszedł na prowadzenie – Luberecki pięknie wkradł się w pole karne, zagrał do Ndiaye i po jego strzale było 1:0. Jest to czwarty gol „Jacka” w tym roku, co na ten moment czyni go najskuteczniejszym zawodnikiem ekstraklasy w 2026 roku.
Ponad kwadrans później gospodarze byli blisko drugiej bramki – po dośrodkowaniu Wolskiego z rzutu rożnego Ico Rodrigues minimalnie uderzył głową nad bramką.
Drugiej bramki doczekaliśmy się w 34. minucie – po zagraniu od Ronaldo Czubak świetnie wykończył akcję i było 2:0. Jest to 13. bramka Karola w tym sezonie.
W drugiej części spotkania Motor nieco oddał inicjatywę Koronie, ponieważ to goście częściej atakowali bramkę rywali.
W 55. minucie Koroniarze byli bardzo blisko złapania kontaktu – Sotirou uderzał głową, ale świetnie do piłki wyciągnął się Brkić, a dobitkę Stępińskiego zablokowali zawodnicy Motoru. Kilka minut później przed kolejną szansą stanął Stępiński – napastnik uderzał z piątego metra, ale ponownie obronił Ivan Brkić. Motor zdołał dowieźć wynik do końca spotkania i tym samym wygrał drugie spotkanie z rzędu.
- Ciężko zapracować na zwycięstwo w Ekstraklasie. Po pięciu spotkaniach na wiosnę mamy ich trzy, czyli 75% tego, co zrobiliśmy na jesień i jestem z tego bardzo zadowolony. Dzisiaj z pierwsza połowa, poza pierwszymi ośmioma minutami, była na wysokim poziomie i udokumentowaliśmy ją dwoma bramkami. Cieszy również czyste konto i zdobycie już 30 punktów na tym etapie rozgrywek. To jest duża, ważna liczba punktów. Skupiamy się nad tym, żeby teraz przez dwa dni się cieszyć, bo drugie zwycięstwo daje ku temu powody. To buduje i atmosferę w środku zespołu i wokół klubu. Również buduje motywację przed kolejnym meczem u siebie, bo już za tydzień gramy z Górnikiem i też będziemy szukać szans, żeby to spotkanie wygrać. Dziękuję kibicom za liczne przybycie, duże wsparcie, które nam pomogło. Dzisiaj po raz kolejny za swoimi plecami czułem gorący doping, który nakręcał zawodników.
Na szczególną uwagę zasługuje Ivan Brkić, który – jak sam Jacek Zieliński przyznał – miał „mecz konia”. Nie możemy oczywiście zapomnieć o Czubaku i Ndiaye, którzy ponownie wpisali się na listę strzelców. Okazja na trzecie zwycięstwo z rzędu będzie w przyszłą niedzielę o 12:15 na Motor Lublin Arenie w meczu z Górnikiem Zabrze.
✍️Jan Handwerker
Fot. Łukasz Wójcik / Motor Lublin