
PIERWSZA POŁOWA:
Arka mogła wyjść na prowadzenie już w 2. minucie. Po wstrzeleniu Kerka piłka zatańczyła na linii bramkowej gości, ale do siatki nie wpadła.W 6. minucie Jakubczyk był bardzo blisko, aby wyprowadzić gospodarzy na prowadzenie, ale piłka minimalnie minęła słupek.Scalet w 21. minucie dośrodkował do Czubaka, a on świetnie uderzył tyłem głowy, ale fantastyczną interwencją popisał się Węglarz.Cztery minuty później Hernandez uderzał głową, lecz piłkę złapał Ivan Brkić.Pod koniec pierwszej połowy, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, bramkę dla Arki zdobył Hermoso. Gol nie został uznany, ponieważ arbiter dopatrzył się przewinienia na bramkarzu Motoru.W czwartej minucie doliczonego czasu, po rzucie rożnym, Karol Czubak w swoim polu karnym ewidentnie zagrał ręką, ale sędzia po analizie VAR nie uznał tego jako przewinienie.Na przerwę piłkarze schodzili przy bezbramkowym remisie.
DRUGA POŁOWA:
W 49. minucie Michał Król uderzał na bramkę, ale piłkę złapał Węglarz.Chwilę później Ronaldo znakomicie zagrał do Czubaka, ale były napastnik Arki uderzył prosto w bramkarza.W 82. minucie Kerk uderzał z 6. metra, obronił to Brkić, ale piłkę do pustej bramki dobił Luis Perea Hernandez.Motorowcy łącznie z doliczonym czasem mieli około pięciu minut na wyrównanie.W 92. minucie po dośrodkowaniu Lubereckiego było bardzo blisko bramki samobójczej, ale piłka minęła słupek.Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:0 dla gospodarzy.
Mateusz Stolarski powiedział po tym spotkaniu:
„Będzie to krótkie podsumowanie – wygrał dzisiaj zespół lepszy. Arka zasłużyła dzisiaj na zwycięstwo, stworzyła więcej sytuacji bramkowych, które ostatecznie raz zamieniła na bramkę. Nasza postawa nie była w tym meczu dobra, poza dwoma dobrymi momentami, ale to było za mało. Musimy odbić się w ostatnim meczu przeciwko Jagiellonii, bo różnice punktowe są bardzo małe i tabela jest na tyle spłaszczona, że każdy punkt jest na wagę złota.Arka nas niczym nie zaskoczyła, ale była dzisiaj bardzo dobrze dysponowana i rzeczy, które robiła na boisku, robiła na bardzo dobrym poziomie, a nam tego zabrakło. Były momenty, w których albo zawiódł transport piłki w pole karne, albo podanie za linię obrony było za mocne, albo wkradała się niedokładność przy wykonaniu stałego fragmentu gry. U Arki działało to dzisiaj bardzo dobrze, piłkarze indywidualnie dawali bardzo dużo swojej drużynie i to przekładało się na ich sytuacje.”
Źródło: Motor Lubljn
Na ten moment Motor zajmuje 15. miejsce w tabeli z dorobkiem 20 punktów, ale do końca kolejki pozycja może się zmienić.Szansa na przełamanie będzie już w przyszłą niedzielę, kiedy to do Lublina przyjedzie Jagiellonia Białystok.
Fot. Łukasz Wójcik/Motor Lublin