
W piątek, 30 października, Motor Lublin zmierzy się na wyjeździe z Cracovią w 13. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Początek spotkania przy Kałuży o 18:00. Lublinianie powalczą o przedłużenie serii czterech ligowych meczów bez porażki.
Podopieczni Mariusza Misiury w ostatnich czterech kolejkach zdobyli osiem punktów. Po remisie z Górnikiem Zabrze pokonali Radomiaka Radom i Śląsk Wrocław, a przed tygodniem podzielili się punktami z Zagłębiem Lubin. W spotkaniu z Miedziowymi przegrywali już 0:2, ale trafienia Mateusza Łęgowskiego i Mbaye Ndiaye pozwoliły doprowadzić do remisu. Motor zajmuje 12. miejsce z dorobkiem 13 punktów.
We wtorek lublinianie zakończyli natomiast udział w Pucharze Polski. Przeciwko Rakowowi Częstochowa prowadzili po rzucie karnym wykorzystanym przez Ndiaye. W końcówce regulaminowego czasu gry Bartosz Bereszyński otrzymał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. Chwilę później goście wyrównali, doprowadzając do dogrywki. O awansie zdecydowały rzuty karne, które Raków wygrał 3:1.
Przed wyjazdem do Krakowa sztab Motoru miał niewiele czasu na regenerację zespołu po 120 minutach gry. Pod tym względem w lepszej sytuacji będzie Cracovia, która w tym tygodniu nie grała w Pucharze Polski. Gospodarze mieli więc więcej czasu na odpoczynek i przygotowanie do piątkowego spotkania.
Co słychać w Cracovii?
Pasy są bezpośrednim sąsiadem Motoru w tabeli. Mają 12 punktów i zajmują 13. pozycję, dlatego piątkowe spotkanie będzie okazją do wyprzedzenia lublinian. W poprzedniej kolejce krakowianie przegrali na wyjeździe z Piastem Gliwice 1:3. Jedynego gola dla Cracovii zdobył Karol Knap. Gospodarze również mają problemy w defensywie. W dwunastu ligowych spotkaniach stracili 19 bramek.
Bezpośrednie starcia
W poprzednim sezonie Motor zdobył w meczach z Cracovią cztery punkty. W Krakowie zwyciężył 2:1, a wiosną w Lublinie padł remis 3:3. Sezon wcześniej oba spotkania wygrali rywale, zwyciężając 6:2 u siebie i 1:0 na wyjeździe. Ostatnia wizyta przy Kałuży zakończyła się więc po myśli Motoru. W piątek lublinianie spróbują ponownie wrócić z Krakowa z trzema punktami.