
Przed Motorem Lublin wyjazd do Częstochowy. W piątek żółto-biało-niebiescy zmierzą się z Rakowem, który wciąż czeka na pierwsze punkty w tym sezonie. Początek spotkania o 18:00.
Motor zajmuje 15. miejsce w tabeli z dorobkiem pięciu punktów. Po bolesnej porażce z Legią podopieczni Mariusza Misiury będą chcieli wrócić na zwycięską ścieżkę. Rywal przeżywa duży kryzys, ale do meczu przystąpi z nowym trenerem i nadzieją na przełamanie.
– Nie mam zamiaru niczego usprawiedliwiać – jesteśmy niezadowoleni, że w dwóch meczach domowych nie dopisaliśmy punktów. Optymizmem napawa mnie jednak styl naszej gry – mówił szkoleniowiec Motoru po spotkaniu z Legią.
Sześć meczów, sześć porażek i ostatnie miejsce w tabeli – tak wygląda ligowy dorobek Rakowa. W ostatniej kolejce częstochowianie przegrali na wyjeździe z Lechem Poznań 0:1. Porażka z Motorem oznaczałaby, że zostaną „agentem 007” – zero zwycięstw, zero remisów i siedem porażek. Byłby to pierwszy przypadek rozpoczęcia sezonu Ekstraklasy od siedmiu przegranych od 1999 roku. Wówczas Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski przegrała nawet osiem pierwszych spotkań. Motor może więc zafundować gospodarzom wynik, jakiego liga nie widziała od 27 lat.
Wyciągnąć gospodarzy z kryzysu ma Tomasz Kaczmarek, który przeniósł się z Radomiaka. Spotkanie z Motorem będzie jego debiutem na ławce Rakowa. Zmiana szkoleniowca to dodatkowa niewiadoma przed piątkowym starciem. Wiadomo natomiast, że w zespole gospodarzy zabraknie zawieszonego Lamine Diaby-Fadigi.
Ostatnie bezpośrednie mecze przemawiają za częstochowianami. W poprzednim sezonie Motor przegrał na wyjeździe 0:2, a w Lublinie zremisował 1:1. Sezon wcześniej było 0:2 u siebie i 2:2 w Częstochowie. Obie drużyny spotkały się również w marcu 2023 roku w ćwierćfinale Pucharu Polski. Wówczas Raków wygrał w Lublinie 3:0.
✍️Jan Handwerker
Fot. Motor Lublin