3 minut czytania
Dwa ciosy przed i po przerwie. Motor odrobił straty i zremisował z Zagłębiem

Motor Lublin zremisował na własnym stadionie z Zagłębiem Lubin 2:2 w meczu 12. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Żółto-biało-niebiescy stracili pierwszą bramkę tuż przed zejściem do szatni, a drugą zaledwie trzy minuty po wznowieniu gry. Mimo dwubramkowej straty lublinianie nie odpuścili i dzięki trafieniom Mateusza Łęgowskiego oraz Mbaye N’Diaye zdołali uratować punkt.


Początek spotkania należał do Zagłębia, które dobrze organizowało grę w defensywie i skutecznie ograniczało ofensywne możliwości Motoru. Lublinianie mieli problemy ze stwarzaniem dogodnych sytuacji, a goście coraz częściej szukali swoich okazji. W 34. minucie Zagłębie mogło otrzymać rzut karny, jednak po analizie VAR decyzja została cofnięta. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem, w doliczonym czasie gry Sebastian Kerk wykorzystał dośrodkowanie z lewej strony i strzałem z powietrza, po którym piłka odbiła się jeszcze od obrońcy, dał gościom prowadzenie.


Motor nie zdążył jeszcze na dobre wrócić do gry po przerwie, a Zagłębie zadało drugi cios. Już w 48. minucie Marcel Reguła zdecydował się na strzał z okolic pola karnego i pokonał Gašpera Tratnika, podwyższając prowadzenie gości na 2:0. Gospodarze znaleźli się w trudnej sytuacji, a Zagłębie przez kolejne minuty skutecznie broniło korzystnego wyniku. Z czasem Motor zaczął jednak przejmować inicjatywę i coraz częściej pojawiał się pod bramką Zlatana Alomerovicia. W 63. minucie groźnie z dystansu uderzył Rony Lopes, ale bramkarz gości popisał się dobrą interwencją.


Przewaga Motoru przyniosła efekt w 74. minucie. Błąd Michała Nalepy wykorzystał Mateusz Łęgowski, który zdobył bramkę kontaktową i przywrócił gospodarzom nadzieję na korzystny wynik. Lublinianie nie zamierzali na tym poprzestać i konsekwentnie szukali wyrównania. W 87. minucie dopięli swego. Po kolejnej akcji ofensywnej Mbaye N’Diaye z bliskiej odległości, na raty, skierował piłkę głową do siatki, doprowadzając do remisu 2:2.


Ostatecznie oba zespoły podzieliły się punktami. Motor może być zadowolony z reakcji na dwubramkową stratę, choć przebieg spotkania pokazał również, że lublinianie mają nad czym pracować. Gospodarze oddali aż 25 strzałów i szczególnie w drugiej połowie wyraźnie przeważali nad rywalem. Remis pozwolił żółto-biało-niebieskim przedłużyć serię ligowych spotkań bez porażki.

Komentarze
* Ten email nie zostanie opublikowany na stronie.