
W sobotę o 17:30 podopiecznych Mariusza Misiury czeka najdalszy wyjazd w sezonie – do Szczecina na mecz z miejscową Pogonią. Czy żółto-biało-niebiescy zwyciężą po raz pierwszy w tym sezonie?
W ubiegłym tygodniu, mimo dobrej gry i ambitnej postawy, Motor przegrał z Jagiellonią Białystok 1:2. W ostatnich dniach do zespołu dołączył Kamil Lukoszek na zasadzie rocznego wypożyczenia z Górnika Zabrze. Po dwóch spotkaniach lublinianie mają na swoim koncie jeden punkt po remisie z Widzewem.
Spotkają się zespoły, które są na etapie budowy, gdzie jeszcze nie ma wielu widocznych automatyzmów. To będzie mecz dwóch drużyn nastawionych ofensywnie. Myślę, że Pogoń właśnie tak będzie grała, ale my nie chcemy jechać tam się bronić.
Chcemy się im przeciwstawić równie ofensywną grą.
Pogoń, podobnie jak Motor, przechodzi przebudowę. Z drużyny odeszło wielu piłkarzy, w tym Leonardo Koutris – czołowy obrońca szczecinian ostatnich lat.Portowcy mają również nowego trenera – Óscara Garcíę. W zeszłej kolejce granatowo-bordowi zwyciężyli 2:0 z Cracovią. Po dwóch spotkaniach mają na swoim koncie trzy punkty.
Po powrocie do Ekstraklasy Motor w Lublinie zawsze wygrywał, a w Szczecinie nie. W ubiegłym sezonie w Szczecinie padł wynik 4:1 dla gospodarzy. W Lublinie natomiast żółto-biało-niebiescy po bramkach Czubaka i Ndiayego zwyciężyli 2:1. W sezonie 2024/25 w Lublinie padł wynik 4:2, a w Szczecinie 3:0.
✍️Jan Handwerker
Fot. Motor Lublin