Avia rozpoczęła strzelanie w 35. minucie. Bramkarz Korony obronił strzał Wikora Marka, ale przy dobitce Wojciecha Kalinowskiego był już bezradny. Kalinowski nie zatrzymał się na jednej bramce i tuż przed przerwą podwyższył wynik spotkania na 2:0.
- Bardzo się cieszę ze zdobytych bramek. Za nami już trzeci mikrocykl, w którym trenujemy ciężej niż w okresie startowym. Stąd nawarstwia się pewne zmęczenie. Korona to młody zespół, z którym nie gra się łatwo. Podejmują dużo ryzyka, a my trenujemy swoje zachowania. Jest z nami kilku nowych zawodników, a ich aklimatyzacja przebiega dobrze - powiedział strzelec dubletu, Wojciech Kalinowski.
Na drugą połowę meczu Wojciech Szacoń wystawił kompletnie inną jedenastkę niż w pierwszej połowie.
Osiem minut po rozpoczęciu drugiej części spotkania Arkadiusz Maj zagrał do Oskara Janika, a ten zdobył trzecią bramkę dla Świdniczan.
W 64. minucie do siatki trafił nowy nabytek żółto-niebieskich, Dawid Niepsuj. Avia nie zamierzała na tym skończyć - siedem minut później piątego gola dla gospodarzy zdobył Bartosz Falbierski, również nowy zawodnik, który niedawno dołączył do drużyny.
„Scyzoryki” za wszelką cenę chciały zdobyć honorowego gola i to się udało w 83. minucie. Spotkanie zakończyło się wynikiem 5:1.
Cieszy fakt, że nowi zawodnicy Avii - Niepsuj i Falbierski - strzelają już pierwsze bramki dla swojego zespołu. Miejmy nadzieję, że będzie z nich naprawdę dobry pożytek.
Fot. Avia Świdnik