Jan Handwerker
3 minut czytania
07 Mar
07Mar

W niedzielę o 13:30 w Kazimierzy Wielkiej Avia Świdnik zmierzy się z miejscową Spartą.


Za Avią piękna i już niestety zakończona przygoda w Pucharze Polski. W czwartek żółto-niebiescy po dogrywce przegrali 1:2 z Rakowem Częstochowa. Jeśli chodzi o ligowe zmagania, to tydzień temu w Milejowie pewnie pokonali Stal Kraśnik 2:0 po bramkach Pigla i Kalinowskiego. Podopieczni Wojciecha Szaconia zajmują drugie miejsce w tabeli z dorobkiem 43 punktów, a do pierwszego KSZO brakuje im dwóch.



Przedmeczowa wypowiedź Wojciecha Szaconia 

– Czeka nas starcie z dość młodym zespołem. Przed nami podwójnie ciężkie zadanie. Po pierwsze robimy co w naszej mocy w kontekście procesu regeneracji, żeby być gotowym fizycznie po czwartkowym wymagającym meczu z Rakowem. Kolejny rzecz, to szybkie przestawienie się z otoczki pucharowej na ligową. Liczę mocno na doświadczenie, które mamy w szatni, i świadomość naszych zawodników. Jakość piłkarska będzie po naszej stronie, ale żeby przywieźć do Świdnika trzy punkty, trzeba zostawić na boisku tyle samo zdrowia, co w meczu pucharowym – zaznacza trener Szacoń.



Co słychać u Sparty?

Sparta ma jedną z najcięższych, jak nie najcięższą sytuację w lidze. Nie ma pieniędzy i nie ma zawodników. W pewnym momencie sytuacja była tak zła, że Sparta musiała wystawiać ogłoszenia w internecie w poszukiwaniu zawodników.W ubiegłym tygodniu Spartanie przegrali 0:4 w Starachowicach z miejscowym Starem. Na ich nieszczęście tak wysokich porażek jest dużo, ale to dużo więcej. Możemy do nich zaliczyć 0:8 z rezerwami krakowskiej Wisły. Wiadomo, że Sparta jest ostatnia w tabeli z dorobkiem… 7 punktów.




Bezpośrednie starcia 


W rundzie jesiennej w Świdniku padł wynik 4:0 dla miejscowych. Bramki zdobyli Dave Assuncao, Andriy Remenyuk, Paweł Uliczny i Michał Zuber.


Fot. Avia Świdnik

Komentarze
* Ten email nie zostanie opublikowany na stronie.