
Motor Lublin był bardzo blisko udanego otwarcia nowego sezonu PKO BP Ekstraklasy. Po pełnym zwrotów akcji spotkaniu podopieczni Mariusza Misiury zremisowali na wyjeździe z Widzewem Łódź 2:2. Goście stworzyli wiele dogodnych okazji i mogą czuć spory niedosyt, że do Lublina wracają tylko z jednym punktem.
Motor od początku spotkania odważnie ruszył do ataku. Dobrą okazję miał Yacine Bourhane, który uderzał z piątego metra, ale świetną interwencją popisał się Drągowski. W 13. minucie goście objęli prowadzenie – po dośrodkowaniu Ivo Rodriguesa Sebastian Bergier niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki.
Radość Motoru nie trwała jednak długo. Siedem minut później Fabio Ronaldo stracił piłkę przed własnym polem karnym, ta trafiła do Angela Baeny, który dośrodkował, a Mariusz Fornalczyk efektownym „szczupakiem” doprowadził do wyrównania.
W 22. minucie po dośrodkowaniu Fornalczyka piłka odbiła się od ręki Mateusza Łęgowskiego, a sędzia po chwili wskazał na jedenasty metr. Rzut karny pewnie wykorzystał Sebastian Bergier i gospodarze schodzili na przerwę z prowadzeniem 2:1.
Po zmianie stron Motor ponownie przejął inicjatywę. Najpierw Karol Czubak dograł do Ndiaye, który nie zdołał pokonać Drągowskiego. Senegalczyk kilka minut później dopiął jednak swego – jego mocny strzał z dystansu odbił się jeszcze od słupka i wpadł do siatki, dając Motorowi wyrównanie.
W 58. minucie świetną okazję miał Fabio Ronaldo. Po podaniu Rodriguesa stanął oko w oko z Drągowskim, ale bramkarz Widzewa ponownie wyszedł z tego pojedynku zwycięsko. Osiem minut później po dużym zamieszaniu w polu karnym bliscy objęcia prowadzenia byli gospodarze, jednak defensywa Motoru zdołała zażegnać niebezpieczeństwo.
W 78. minucie zwycięskiego gola mógł zdobyć Thomas Santos, lecz jego strzał z dystansu zatrzymał się na słupku. Do końca spotkania żadna z drużyn nie zdołała już przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę i inauguracja sezonu zakończyła się podziałem punktów. Motor może jednak czuć niedosyt, bo był bardzo blisko wywiezienia z Łodzi kompletu punktów.
Fot. Marcin Zubrzycki