
W 9. minucie spotkania przyjezdni mieli swoją pierwszą dobrą okazję – Ali Gholizadeh minął zawodników Motoru, ale jego strzał pozostawiał wiele do życzenia. Irańczyk domagał się rzutu karnego, ale sędzia się go nie dopatrzył. W 27. minucie Lublinianie mieli pierwszą niezłą sytuację – strzał Sampera został zablokowany, piłka dotarła do Wolskiego, ale ten uderzył obok. W 40. minucie piłka trafiła do Bengtssona, który jednym zwodem minął Lubereckiego, uderzył po długim rogu i mieliśmy 1:0 dla gości. Jeszcze przed przerwą mogło być 2:0 – po rzucie rożnym piłka trafiła do Kozubala, który uderzał z pierwszej piłki, ale strzał obronił Tratnik.
Lekko ponad kwadrans po rozpoczęciu drugiej części spotkania Motor miał niezłą szansę na zdobycie bramki, ale strzał Wolskiego z trudnej pozycji poszybował ponad bramką. Po pojawieniu się Fabio Ronaldo na placu gry gra Motoru uległa znacznemu przyspieszeniu – w 68. minucie Portugalczyk uderzał z ostrego kąta, ale piłka wyszła tylko na rzut rożny. W 79. minucie Michael Ishak uderzał z piątego metra, ale jego strzał zdołał obronić Tratnik. W spotkaniu nie zobaczyliśmy już żadnych bramek.
✍️Jan Handwerker