W sobotę o 20:15 na Motor Lublin Arenie gospodarze staną przed jednym z najtrudniejszych wyzwań w tym sezonie. Do Lublina przyjeżdża mistrz Polski - Lech Poznań, a każdy zdobyty punkt w tym starciu może mieć ogromne znaczenie w kontekście utrzymania.
Żółto-biało-niebiescy obecnie przeżywają mały kryzys – w ostatnich trzech spotkaniach zdobyli tylko jeden punkt, w domowym starciu z Rakowem. W ubiegłym tygodniu, po bardzo słabym występie, przegrali z Widzewem 0:2, a Mateusz Stolarski przyznał, że oczekuje od drużyny dużo więcej. Przed spotkaniem Motor zajmuje 12. miejsce z dorobkiem 39 punktów.
Co słychać u Lecha Poznań?
Tydzień temu Kolejorz przejechał się po warszawskiej Legii, zwyciężając aż 4:0. Na wynik oczywiście miała wpływ czerwona kartka obejrzana przez Augustyniaka, stopera Wojskowych, przy wyniku 1:0.
Obrońcy Motoru szczególnie muszą uważać na Mikaela Ishaka, który w tym sezonie ma już 15 bramek, oraz Aliego Gholizadeha, ponieważ obaj panowie tworzą świetny duet w ofensywie. Drużyna Nielsa Frederiksena zajmuje pozycję lidera tabeli z dorobkiem 52 punktów.
Bezpośrednie starcia
Jesienią w Poznaniu, mimo początkowo dwubramkowej przewagi Motoru, na tablicy wyników zobaczyliśmy remis 2:2. W ubiegłym sezonie w stolicy Wielkopolski byliśmy świadkami prawdziwej niespodzianki, ponieważ Lublinianie zwyciężyli 2:1. W Lublinie natomiast drużyny zamieniły się rezultatem poprzedniego starcia i Pyry wygrały 2:1.
✍️Jan Handwerker
Fot. Motor Lublin