
Motor Lublin po thrillerze w końcówce utrzymuje się w Ekstraklasie! Dwie bramki w ostatnich minutach ocaliły punkt lublinianom. Czubak notuje dublet!
W 8. minucie, w blasku rac kibiców gospodarzy, na prowadzenie wyszły Pasy – piłka trafiła do Mateusza Klicha, a były reprezentant Polski bezbłędnie sprzed pola karnego trafił do siatki. W 25. minucie przed świetną okazją stanął Ndiaye. Senegalczyk otrzymał świetną piłkę od kolegi z drużyny, wystarczyło tylko dobrze przelobować bramkarza, ale dobrze wybronił się zespół gości. W 38. minucie Wolski z rzutu rożnego znalazł Czubaka, a on bezbłędnie główkował i mieliśmy remis. Jeszcze przed przerwą goście mieli znakomitą szansę na gola – Mateusz Klich dośrodkowywał ze stałego fragmentu gry w pole karne, gdzie dobrze odnalazł się Wójcik, ale jego główkę świetnie wyciągnął Gasper Tratnik.
W 64. minucie Cracovia ponownie wyszła na prowadzenie – Knap zagrał do Charpentiera, a on pięknie zgrał do Al Ammariego, który uderzył futbolówkę do praktycznie pustej bramki. Motor miał coraz większe problemy – w 82. minucie Matthys podał piłkę prosto pod nogi rywali, którzy okazali się bezlitośni, ponieważ Charpentier dał biało-czerwonym dwubramkowe prowadzenie. Podopieczni Mateusza Stolarskiego absolutnie nie zamierzali się poddawać. Wprowadzony chwilę wcześniej Filip Wójcik świetnie wrzucił piłkę do Karola Czubaka i na dwie minuty przed upływem regulaminowego czasu gry mieliśmy 2:3. Spotkanie zostało przedłużone o 6 dodatkowych minut. Żółto-biało-niebiescy są znani z ambitnej walki do ostatnich minut i tak właśnie było – Bartek Wolski dośrodkował w pole karne, gdzie znalazł się Karasek, który strzałem głową uratował Motorowi punkt. W spotkaniu nie zobaczyliśmy już żadnych bramek.
✍️Jan Handwerker
Fot. Motor Lublin