Górnik Łęczna przegrał na wyjeździe z GKS-em Tychy 0:3 w 11. kolejce Betclic 2. Ligi. Zielono-czarni zakończyli serię meczów bez porażki, choć przed przerwą mieli okazje, by uzyskać korzystniejszy wynik. Najlepszej z nich nie wykorzystał Fryderyk Janaszek, który przestrzelił rzut karny.
Łęcznianie mogli objąć prowadzenie w 12. minucie. Po podaniu Adama Dei z bliska uderzył Bartłomiej Korbecki, ale piłka trafiła w słupek. Skuteczniejsi okazali się gospodarze. W 29. minucie, po wrzucie z autu i błędzie Rafała Kobrynia, do siatki trafił Kacper Plichta, wypożyczony do Tychów z Motoru Lublin.
Jeszcze przed przerwą Górnik dostał szansę na wyrównanie. Józef Chorosiński sfaulował w polu karnym Samuela Quainoo, a sędzia wskazał na jedenasty metr. W 42. minucie do piłki podszedł Janaszek, jednak posłał ją nad poprzeczką. Do szatni zielono-czarni schodzili więc z jednobramkową stratą.
Po zmianie stron GKS podwyższył prowadzenie. W 52. minucie niepilnowany w polu karnym Damian Kądzior pokonał Adama Matyska. Ten sam zawodnik w 71. minucie dośrodkował z rzutu rożnego na głowę Igora Łasickiego, który ustalił wynik na 3:0. Górnik nie zdołał odpowiedzieć nawet jednym trafieniem.
Kolejny mecz łęcznianie rozegrają u siebie ze Stalą Stalowa Wola. Spotkanie odbędzie się w sobotę, 17 października, o godz. 14:15.