Górnik Łęczna pokonał Legię II Warszawa 4:1, choć do przerwy przegrywał jedną bramką. Zielono-czarni odmienili spotkanie w ciągu dwóch minut, a w doliczonym czasie dołożyli kolejne dwa trafienia. To trzecie z rzędu ligowe zwycięstwo zespołu Jurija Szatałowa.
Początek należał do gospodarzy, ale jako pierwsi do siatki trafili warszawianie. W 18. minucie Franciszek Stępniewski dośrodkował z prawej strony, a Cyprian Pchełka głową pokonał Adama Matyska. Górnik miał przewagę, jednak do przerwy nie potrafił przełożyć jej na wyrównanie.
Przełom przyszedł w 67. minucie. Po rzucie rożnym wykonanym przez Adama Deję Rafał Kobryń wygrał pojedynek w powietrzu i doprowadził do remisu. Dwie minuty później łęcznianie już prowadzili. W akcji uczestniczyli Hubert Antkowiak i Michał Walski, a podanie tego drugiego wykorzystał Bartłomiej Korbecki, uderzając z pierwszej piłki.Przy wyniku 2:1 gospodarze musieli jeszcze uważać. W 71. minucie po rzucie wolnym Mateusza Możdżenia piłkę z linii bramkowej wybił Deja. Był to jeden z kluczowych momentów spotkania - Legia II mogła szybko odpowiedzieć na dwa gole Górnika.Końcówka należała już do zielono-czarnych. W pierwszej minucie doliczonego czasu Korbecki po dośrodkowaniu Antkowiaka efektownie uderzył z woleja w okienko. Chwilę później do dwóch bramek dołożył asystę, dogrywając do Dei, który ustalił wynik na 4:1. Górnik drugi mecz z rzędu zakończył z czterema zdobytymi golami.
Łęcznianie mają 16 punktów i po sobotnim zwycięstwie awansowali na drugie miejsce w tabeli. Ich seria bez ligowej porażki obejmuje już pięć spotkań. Kolejny mecz rozegrają w piątek, 18 września o godzinie 18:00, na wyjeździe z Zawiszą Bydgoszcz.
Fot. Jan Handwerker